Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La tomatina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La tomatina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2008

Co zwiedzić na Costa Blanca? Na naszej nowej odsłonie strony dużo informacji i zdjęć wszelkich atrakcji na wybrzeżu Costa blanca. Kliknij TUTAJ

czwartek, 26 czerwca 2008

La Tomatina

LA TOMATINA-święto w Bunol w południowej Hiszpanii,podczas którego wszyscy obrzucają się pomidorami-jest równie dzikie i szalone,jak typowo hiszpańska fiesta.Wystarczy sobie tylko wyobrazić następującą scenę: 30 tysięcy osób zjeżdza do małego,prowincjonalnego miasteczka,a w tym samym czasie rząd ciężarówek przywozi tu 120 ton pomidorów.

Napiącie rośnie.Tłumy zebranych ludzi krzyczą: „to-ma–te,to-ma-te”.I w pewnej chwili dostają to,czego chcą:kierowcy ciskają w każdego obecnego papką z dojrzałych owoców.Każdy szaleje i przez dwie godziny rzuca czerwoną mazią w ciężarówki,innych uczestników lub w powietrze.Choć walka jest wyczerpująca,niezbyt ładna i nie każdemu przypada do gustu,LA TOMATINA stanowi jednak wkład miasteczka Bunol w tradycję fiest.Większość obecnych twierdzi,że jest to jedna z niewielu ekscytujących zabaw w ubraniu,choć lepiej jednak nie wkładać na siebie zbyt wiele.

Tradycja święta TOMATINA sięga 1944 roku.W ostatnich latach impreza ta znacznie się rozrosła, a to za sprawą artykułów prasowych w lokalnej i zagranicznej prasie.Ci którym spodobała się walka na pomidory powinni pojechać do Hiszpanii i Bunol w ostatnią środę sierpnia.Koniecznie trzeba przybyć wcześniej i zabrać ubranie na zmianę.Można tam się dostać autobusem albo pociągiem.Koniecznie trzeba przybyć wcześnie i zabrać ubranie na zmianę,które zostawia się w barze (w miasteczku nie ma żadnego hotelu).Nie ma co liczyć na możliwość biernego uczestnictwa-każdy przybyły zostanie wciągnięty do zabawy.O godz. 13 słychać wybuch,który jest sygnałem do zakończenia bitwy ( na następne takie spotkanie trzeba poczekać kolejne 12 miesięcy).W chwilę później pojawia się miejscowa straż pożarna,strażacy przy pomocy węży spłukują pomidory z uczestników,budynków i ulic,a do miasteczka powraca cisza i spokój.Co ciekawe w ciągu godziny wszyscy są z powrotem na ulicy przebrani w czystą odzieź i kontynuują fiestę,która obejmuje tak wyszukane rozrywki, jak np.koncerty orkiestr w miejskim amfiteatrze.

Ponieważ w Bunol nie ma żadnych miejsc noclegowych większość gości przyjeżdża z Walencji w ramach jednodniowej wycieczki.